Przejdź do treści

Kto odpowiada za szpital? Debata o przyszłości polskiego szpitalnictwa

Podczas panelu „Kto odpowiada za szpital? Różne organy założycielskie i ich wpływ na funkcjonowanie ochrony zdrowia” w ramach Forum Samorządowego w Zakopanem eksperci dyskutowali o jednym z najtrudniejszych tematów – kondycji polskich szpitali i roli samorządów w systemie.

W dyskusji udział wzięli: Lidia Zelek, Dyrektor, Szpitala Specjalistycznego im. Jędrzeja Śniadeckiego w Nowym Sączu, Tadeusz Chrzan, Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Piotr Magdziarz, Partner Zarządzający FORMEDIS sp. z o.o., oraz Mirosław Dróżdż, Radny Województwa Małopolskiego. Moderatorem spotkania był Krzysztof Zdobylak, ekspert ds. transformacji ochrony zdrowia, który już na wstępie nakreślił skalę problemu: „System jest w kryzysie finansowania, efektywności i przywództwa”. 

Moderator zwrócił uwagę, że zadłużenie szpitali publicznych sięga dziś 25 miliardów złotych, przy rocznych nakładach na szpitalnictwo na poziomie niemal 100 miliardów. „To jedna czwarta przychodów – dużo, ale w porównaniu z zagranicą nie jest to sytuacja bez precedensu. Problemem jest to, że polskie szpitale zadłużają się nie na inwestycje, lecz na bieżące koszty” – podkreślił. Do tego dochodzi kryzys efektywności – brak spójnej wizji, rozdrobnienie struktury właścicielskiej i niejasne granice odpowiedzialności. „Mamy ponad 600 szpitali, z czego połowa to placówki powiatowe, a każda z nich działa w innym otoczeniu i z innymi priorytetami” – zauważył moderator. 

Jakopierwszy głos zabrał radny sejmiku województwa małopolskiego, Mirosław Dróżdż. „Granice odpowiedzialności są jasne – samorząd ma zapewnić mieszkańcom dostęp do świadczeń. Problem w tym, że równanie finansowe się nie spina. Wynagrodzenia rosną ustawowo, wymogi kadrowe są coraz wyższe, a przyrost środków nie nadąża” – mówił. Jego zdaniem likwidacja oddziałów to najprostsze, ale najgorsze rozwiązanie: „To zwiększy kolejki i obniży bezpieczeństwo zdrowotne. Potencjał szpitali jest potrzebny – pokazała to pandemia”. 

Poseł Tadeusz Chrzan podjął wątek finansów i struktury właścicielskiej. „Nie demonizujmy rozdrobnienia – samorządy inwestują ogromne środki w infrastrukturę, choć nie muszą. Gdyby nie te nakłady, szpitale wyglądałyby dziś dramatycznie” – podkreślił. Jednocześnie zaznaczył, że problemem nie jest tylko brak pieniędzy: „System jest dziurawy. Ile byśmy nie dosypali, zawsze będzie za mało. W ciągu 8 lat budżet ochrony zdrowia wzrósł z 90 do ponad 200 miliardów złotych, a sytuacja wcale nie jest lepsza”. Poseł Chrzan zwrócił uwagę na konieczność reformy całościowej, a nie sektorowych poprawek: „Musimy odpowiedzieć na pytanie, czy zdrowie jest towarem. Jeśli tak, sprywatyzujmy wszystko. Jeśli nie, opracujmy strategię ponad podziałami”. 

Lidia Zelek, dyrektor Szpitala Specjalistycznego w Nowym Sączu, przedstawiła obraz codziennych problemów. „Społeczeństwo się starzeje, pacjentów jest coraz więcej, a wyceny wielu procedur nie pokrywają kosztów. W onkologii leki są niezapłacone od drugiego kwartału, a pacjentowi nie można odmówić kolejnej serii. Trzeba mieć środki, by kupić leki – firmy nie dadzą ich za darmo” – mówiła. Wskazała też na dramatyczną sytuację SOR-ów: „Przyjmujemy 180 osób na dobę – jesteśmy drugim szpitalem w Małopolsce pod względem liczby pacjentów. Wielu z nich to przypadki POZ-owe, bo lekarze rodzinni odsyłają na SOR, gdzie pacjent ma pełną diagnostykę. To generuje koszty i przeciążenie personelu”. 

Piotr Magdziar z Formedis, zaproponował konkretne kierunki zmian: „Musimy zbilansować koszyk świadczeń z nakładami na ochronę zdrowia. Albo zwiększymy finansowanie, albo ograniczymy koszyk i wprowadzimy dodatkowe ubezpieczenia”. Jego zdaniem kluczowe jest wzmocnienie POZ i profilaktyki: „Silny lekarz rodzinny to gatekeeper systemu. W Danii 85–90% potrzeb pacjentów załatwia POZ. U nas jest odwrotnie – pacjent trafia do szpitala, bo POZ jest słaby”. 

Magdziarz postulował także koncentrację zasobów: „Szpital musi być efektywny i inwestować w nowe technologie. Nie zbilansuje się na populacji 50 tys. mieszkańców. Potrzebna jest konsolidacja – zamiast trzech słabych placówek jeden silny szpital z zapleczem zabiegowym, a w pozostałych opieka długoterminowa i oddziały zachowawcze”. 

Wszyscy paneliści zgodzili się, że bez lepszej koordynacji opieki i informatyzacji systemu reforma się nie uda. „Nie może być tak, że dyrektor w nocy dzwoni po województwie, szukając wolnego łóżka. To powinien załatwiać system” – podkreślał Magdziarz. 

Poseł Chrzan dodał: „Musimy wprowadzić pełną cyfryzację – bez powtarzania badań, bez papierologii. To jest możliwe technologicznie, potrzeba tylko woli”. 

Panel zakończył się wspólnym wnioskiem: reforma musi być szybka, kompleksowa i ponad podziałami. „Żadna transformacja zaplanowana na dekady się nie uda – potrzebny jest impet i jasny horyzont czasowy” – podsumował moderator. 

Eksperci wskazali trzy filary zmian: 

  • Efektywność i koordynacja – silny POZ, profilaktyka, koncentracja zasobów. 
  • Informatyzacja – cyfrowa karta pacjenta, integracja danych, uproszczenie procedur. 
  • Stabilne finansowanie – zbilansowanie koszyka świadczeń z nakładami, jasne zasady inwestycji. 

„System wymaga odwagi i współpracy. Jeśli jej zabraknie, kryzys będzie się pogłębiał” – podsumowali uczestnicy.

jw_20251125_h_05.JPG
jw_20251125_h_13.JPG
jw_20251125_h_21.JPG
jw_20251125_h_32.JPG
jw_20251125_h_34.JPG
jw_20251125_h_38.JPG
jw_20251125_h_58.JPG